Podsumowanie ogniska W Klubie Agora-303
Relacja z ogniska – czyli jak przetrwać mariachi, deszcz i dobrą zabawę jednocześnie
Dnia 17.05.2025 r. odbyło się nasze długo wyczekiwane ognisko — i jak przystało na porządną integrację w trzeźwej atmosferze, nie zabrakło wszystkiego, czego nie planowaliśmy.
Pogoda postanowiła być wyjątkowo niezdecydowana — raz słońce, raz deszcz, a momentami coś pomiędzy, co przypominało parę wodną z sauny i szczyptę wiatru z Syberii. Ale dzielna ekipa uczestników nie dała się zniechęcić i dzielnie trzymała kiełbasy nad ogniem, nawet jeśli czasem trzeba było robić to jedną ręką, a drugą trzymać parasol.
Punktem mało istotnym był występ naszego domorosłego mariachi — nazwijmy go roboczo „Don Kapodaster”. Występ był pełen pasji „a przynajmniej tak miało to wyglądać” i niepowtarzalnych interpretacji znanych hitów… które po jego aranżacji przestały być znane. Publiczność jednak zachowała klasę, ograniczając się do grzecznego klaskania i taktycznego wycofywania się w kierunku kiełbasek.
Mimo zmiennej aury i muzyki, która mogłaby wystraszyć nawet dzikie zwierzęta z lasu, atmosfera była znakomita. Rozmowy przy ogniu, śmiechy, wspomnienia i sporo żartów — wszystko to w duchu trzeźwości, przyjaźni i lekkiej autoironii.
Podsumowując: pogoda kapryśna, muzyka słaba, towarzystwo znakomite — ognisko uznajemy za sukces!